Zmień fonty Zmień rozmiar

Przeglądający wątek:   1 Anonimowi

 Aby pisać należy być zalogowanym

<<1...16171819


3
(+3|-0)
Re: Sennik Codzienny:)
Wysłano: 30.08.2012 13:56:34
-----
Cytat z "CrazyMig": (Link »)
Uprzedzając możliwe pytania, tak, nauczyłem się wywoływać koszmary i tracić całkowitą kontrolę nad snem. Czemu? Jedni oglądają horrory, drudzy grają w tego typu gry a ja wolę być w centrum wydarzeń


HEJ, HEJ, HEJ, PATRZCIE. MUSICIE TO WIEDZIEĆ, DETAL O KTÓRY NIKT NIE PYTAŁ, A KTÓRY MA WYGLĄDAĆ EGZORTYCZNIE HEJHEJHEJ.
To tylko moja opinia ;)
Ostatnio edytowany przez Ryjek dnia 30.08.2012 13:57:06

0
(+0|-0)
Re: Sennik Codzienny:)
Wysłano: 30.08.2012 14:00:40
Maślany Wilk
Space Wolf
Napisałem to tylko po to aby uprzedzić pytania o dziwny zbieg okoliczności co do tego że koszmary mam akurat w nocach z soboty na niedzielę, a na własne życzenie wywołałem inną dyskusję... Ale masz rację, ze strony kogoś kto mnie nie zna to ma prawo wyglądać bardzo dziwnie. Pewnie to wina tego że czasem zbyt dużo mówię na dany temat, ale olać to, taki już jestem i muszę z tym żyć :P
Ostatnio edytowany przez CrazyMig dnia 30.08.2012 14:02:36
I said good day, sir!

0
(+0|-0)
Re: Sennik Codzienny:)
Wysłano: 30.08.2012 14:05:38
Srebrnołuski Smok Europejski
Zmiennokształtny
Wszyscy dramatyzujecie :P

Sen sprzed kilku miesięcy, ale który odbił mi się mocno w pamięci, ze względu na głupotę. Tytuł - 12 węży.

Przyśniło mi się, że przyniosłem do mieszkania 12 węży w małym, szklanym terrarium z plastikowym wiekiem (jak się tam upchnęły to nie wiem) i byłem tak z siebie zadowolony, że postanowiłem pochwalić się rodzince swoimi pupilkami. Położyłem terrarium przy telewizorze, wziąłem jednego i poszedłem go pokazać. Gdy jednak wróciłem do pokoju (wspólnego z bratem) zorientowałem się, że węży już nie ma. W pełni skonfundowany włożyłem węża do terrarium, zamknąłem je, drzwi do pokoju również i bez rękawic, kija czy jakiegokolwiek przeszkolenia zabrałem się do łapania uciekinierów. 11 jadowitych uciekinierów. Szło dobrze, wyłapałem z połowę, pamiętam, że jak złapałem największego to nie wiedziałem jak otworzyć terrarium i włożyć go do środka by reszta nie uciekła znowu. Jakoś sobie z tym poradziłem, ale wówczas do pokoju wszedł brat.
- Stary, nie wchodź. Tu się roi od węży - ostrzegłem, on przeszedł na środek (między łóżka) i grzebie w swojej półce.
- Gadasz... - odburknął, a ja tylko widzę jak małe trójkątne łebki wysuwają się spod łóżek i łypią na kostki brata. Chwytam książkę z twardą okładką i rzucam się na łóżko by zasłaniać nią nogi brata.

I niestety na tym się skończyło, a chętnie poznałbym czy wyłapałbym wszystkie te węże xD

3
(+4|-1)
Re: Sennik Codzienny:)
Wysłano: 29.10.2012 7:42:59
Smoko-nietoperz
Anthro
Za duzo kropek i nie dajace sie czytac zdania. Lapalem to co pamietam, nie silac sie na jakosc tylko na jak najwiecej szczegolow z uciekajacego snu


Byl furmeet. Byla noc, ktos mnie przytulil... Trafilem do innego wymiaru z wszystkimi futrami ktore byly na furmeecie. Uczylem sie na ksiedza. Inne futra zniknely. Mialem szate swiatynna. Pozniej jakos ucieklem by odnalezc reszte futer... byli na jakims obozie na ktory trafilem nie pamietam jak. Ingo udalo sie odzyskac swojego jeepa. Mial rozleniwionego, czerwonego smoka. Jechalismy przez jakis czas tam gdzie sie uczylem na ksiedza, bo tam byl klucz do uwolnienia nas innego wymiaru. Tam sie okazalo ze bylem opetany przez kogos na miare szatana w naszym. Cos mnie co chwile kusilo, probowalo kierowac, lewe oko sie obracalo niezaleznie od prawego, lekko sciagieta twarz w tym miejscu... Kiedy zdalem sobie z tego sprawe zwierzylem sie mnichowi-przyjacielowi ktory byl bardzo religijny. Zrozumial... Wszyscy poszlismy do najglebszej piwnicy gdzie byl oltarz ku czci szatana. Zniszczylismy go, a on nam powiedzial jak sie wydostac z tego wymiaru (to on nas tu sprowadzil zebysmy naprawili swiat, ktory moze sie w kazdej chwili rozpasc). Kiedy wrocilismy do siebie Ingo zadowolony pojechal od razu jeepem do swojej willi, (miedzy innymi pochwalic sie smokiem) na wzgorzu, niedaleko bukowego lasu. Mial byc bal przebierancow na ta czesc. Okazalo sie ze paru ksiezy z nami sie wybralo do innego wymiaru by tutaj swoja swiatynie zalozyc. Podarowal mi szate swiatynna ktorej stamtad nie wzialem.
A kto umarł, ten nie żyje.

0
(+1|-1)
Re: Sennik Codzienny:)
Wysłano: 2.06.2013 18:01:14
Różne
Zmiennokształtny
Przyśniło mi się, że ojciec odciął mi palce u rąk.

-1
(+1|-2)
Re: Sennik Codzienny:)
Wysłano: 2.06.2013 18:23:06
Maślany Wilk
Space Wolf


Cytat z "Drow": (Link »)
Przyśniło mi się, że ojciec odciął mi palce u rąk.


A trzeba było uważać na to co się pisze na forum.
I said good day, sir!

6
(+7|-1)
Re: Sennik Codzienny:)
Wysłano: 2.06.2013 18:29:14
Smok Serwisowy
Cytat z "Drow": (Link »)
Przyśniło mi się, że ojciec odciął mi palce u rąk.

po tym jak przeczytał co wypisujesz na forum
I'm Winston Wolfe.
I solve problems.

-4
(+1|-5)
Re: Sennik Codzienny:)
Wysłano: 2.06.2013 18:30:43
Różne
Zmiennokształtny
Nie, po tym jak zobaczył do czego się onanizuję.

4
(+5|-1)
Re: Sennik Codzienny:)
Wysłano: 2.06.2013 19:14:08
Szare A Fu Fu
Smokełke
Cytat z "Drow": (Link »)
Nie, po tym jak zobaczył do czego się onanizuję.
Cytat z "Edi": (Link »)
Cytat z "Drow": (Link »)
Przyśniło mi się, że ojciec odciął mi palce u rąk.

po tym jak przeczytał co wypisujesz na forum

Cytat z "Drow": (Link »)
Nie, po tym jak zobaczył do czego się onanizuję.


Też bym odciął...



A mi się śniła piesza wycieczka Woodstockowa o 2 w nocy :D
Ostatnio edytowany przez Draco dnia 2.06.2013 19:38:44

1
(+1|-0)
Re: Sennik Codzienny:)
Wysłano: 6.06.2013 21:22:45
Zwierzę
Miałem już nie jeden sen erotyczny, ale jeszcze w żadnym nie było widać narządów płciowych. Ciekawe.
Ich hätte Lust mit großen Tieren
Hab keine Lust es zu riskieren

7
(+7|-0)
Re: Sennik Codzienny:)
Wysłano: 13.06.2013 0:41:20
River Thresher
Ja pierdolę mam nadzieję że mnie nikt nie zabije pierwszy raz coś tutaj opublikuję ale ktoś powiedział że to zajebisty sen więc mogę powiedzieć. ;)

Śniło mi się że tuż obok naszego projektu (bo nasza hala to zadupie) wybudował się nowy jakiś dziwny projekt.
Wszystko ogrodzone ścianami w klatce, zamknięte pod kluczem strzeżone przez jakichś dziwnych uzbrojonych koles.i
Nikt ich nie lubił bo pracowali tam członkowie jakiejś sekty.
W końcu udało mi się tam zakraść i zobaczyłem jak w swoim jakimś obrzędzie zabijają brutalnie 10 wilków stoją w kręgu i każdy z nich wyrywa z wilka kawał miecha. o_O
o potem zanoszą te niektóre jeszcze konające ciała z taką troską i czcią jak by to były ich dzieci do jakiejś maszyny.
No to zwiałem.
przychodzę w nocy i zakradam się znowu do nich nikogo niema wszędzie pusto mijam klatkę wewnątrz której jest powieszona masa broni. o_O Sama ciężka artyleria i jeszcze pełno amunicji no i zaczynam węszyć dla kogo mają taki arsenał.
Dochodzę pod ścianę hali mijając masę jakichś produkcyjnych i medycznych urządzeń i są tam 2 pomieszczenia
w jednym są kapsuły wypełnione niebieska wodą i przypominającymi antropomorficzne jaszczury postaciami w drugim zaś są już klatki a w każdej z nich jest wyro krzesło i biurko i w jednej z nich siedzi taki jaszczur i czyta jakąś gazetę. Ni z gruchy ni pietruchy odzywa się do mnie normalnym ludzkim głosem. Powiedział coś cholernie inteligentnego i przyjaznego ale się wystraszyłem i zwiałem o_O
obudziłem się i się ♥♥♥♥♥♥♥♥♥ próbowałem jeszcze raz zasnąć i wrócić...
Dupa oczywiście nie udało się. xd
"I am not economically viable."

2
(+2|-0)
Re: Sennik Codzienny:)
Wysłano: 18.11.2013 16:35:46
Pies Husky
Anthro
Ja mam coś nie tego w głowie więc większość snów mam dziwnych
np.
Ja mieszkam w mały miasteczku i jakieś 3km jest nieco większe miasto
i tam chodzę na korki z angielskiego.
Więc pewnego razu w raz z bratem i z kolegą postanowiliśmy iść na piechotę
ale na drodze zrywali asfalt w dziwny sposób. Czyli wylewali jakimś cudem lawę
a potem jak już się stopił to zalewali go wodą. No i tak czekamy aż skończą aż w końcu się spytałem:
-Nie możemy ich ominąć i iść obok rzeki będzie szybciej
-Nie nie będziemy omijać ich bo będzie dłużej
Ok potem jak już doszliśmy do szkoły to uświadomiłem sobie że nie mam zeszytu
ale nagle (normalnie jak w simsach) pojawił mi się nagle na stole a że nie miałem pracy domowej
to wyrzuciłem go przez balkon (jakoś wysoko było bo byliśmy na wysokości chmur :D:D)
i zeszyt uderzył w radiowóz policyjny. Więc policjanci wysiedli i zaczęli wchodzić po schodach a ja
nie wiadomo jakim cudem pojawiłem się w domu i wszedłem do pokoju brata a on z kolegą siedzieli i grali w
jakąś dziwną grę na laptopie :D:D
Koniec.

1
(+1|-0)
Re: Sennik Codzienny:)
Wysłano: 20.12.2013 9:54:48
Różne
Zmiennokształtny
Dzisiaj mi się śniło, że widziałem się z paroma futrzakami, na pewno był Wolfheart oraz Mino, jakaś tam dziewczyna też. Odprawiali oni jakieś rytuały w pobliskim lesie. Chciałem je zobaczyć, ale żeby to zrobić, najpierw musiałem samemu dojść do tego miejsca. Dostałem wskazówkę: to miejsce, gdzie krzyżują się cztery drogi. Później miałem zostać przyjęty przez bractwo krwi, ale Wolfheart powiedział, że 90 minut temu się już pociął dla kogoś innego. Ta dziewczyna była z Rosji, miała duże oczy i sprawiała problemy w domu. Jej matka chciała, żebyśmy przyszli i ją uspokoili.

5
(+5|-0)
Re: Sennik Codzienny:)
Wysłano: 22.03.2015 7:46:20
Mała dziewczynka
z wielkim ★działem
Śniło mi się, że Smok wziął się za modernizację wyglądu polfursa. I skończyło się na tym, że strona wyglądała jak piracki serwer do wowa. Wszystkie przyciski w stylu "kryształek w zdobionych okuciach". Przy czym tknęło mnie, żeby zobaczyć jak polfurs wygląda po tym jak był wspomniany (i pokazany) w teleekspresie (jakiś reportaż o furmeetach).

Jakie było moje rozczarowanie jak po przebudzeniu wchodzę na polfursa i widzę tego chomika w bannerze... Może wersja z mojego snu wyglądała jarmarcznie ale...
Ostatnio edytowany przez DarkV dnia 22.03.2015 7:47:16
3
(+3|-0)
Re: Sennik Codzienny:)
Wysłano: 1.04.2015 10:49:38
Męczący sen dzisiaj był. Chodzę od sklepu do sklepu szukając jakiegoś dobrego ciastka albo pączka albo cokolwiek, a wszędzie tylko placki i keksy.

Jaka mnie naszła po tym ochota na jakieś ciastko z owocami i galaretką. Idę po drodze do pracy sobie jakieś kupić, a tu święta i wszędzie są tylko placki i keksy.


1
(+1|-0)
Re: Sennik Codzienny:)
Wysłano: 20.05.2016 12:23:06
Kot sfinks
Anthro
Zasnąłem, miałem koszmar - obudziłem się. Śniło mi się, że znalazłem jakąś przeklętą książkę, że zdawałem relację z czytania jej w internecie. Chyba nawet na telegramie. Ktoś mnie poinstruował, że powinienem użyć maski w kształcie półksiężyca, która dzięki trzem otworom umożliwiała odczytanie jej zawartości - wtedy powstawały zdania w obcym języku. Gdy odczytałem losowe, a w zasadzie przeleciałem je wzrokiem, to coś mnie opętało, kazało napisać - uwaga cytat - "dobranoc, już sobie tu pożyłkem" (tak, "pożyłkem") i położyłem się spać, czułem jak opuszczają mnie siły, jakbym miał umrzeć... ._. nie, nigdy nie zdarzyło mi się umierać 😆 Wtf. Książka nazywała się "Biblia Ez". Dawno tak się nie przeraziłem koszmarem.

1
(+1|-0)
Re: Sennik Codzienny:)
Wysłano: 2.11.2016 23:40:37
Biały tygrys
Anthro
Kilka lat temu ćwiczyłem zapamiętywanie snów i wszystkie zapisywałem do notatnika. Później jakoś wybiłem się z rytmu i przestałem zapisywać. Teraz zapamiętuję ok 1 sen na 2 tyg. ale chcę to poprawić, bo czasami umysł daje ciekawe pomysły. Chcąc rozruszać mózgownicę zacząłem czytać swój dziennik snów i natrafiłem na taki sen...

10:52 2012-06-02
1. Jest noc, ale wszystko widać przez biały śnieg leżący na ziemi, odbijający srebrzyste światło księżyca. Idę sobie ulicą, mam taką wyjebistą w kosmos kurtkę z "tygrysim kapturem" :D Dochodzę do skrzyżowania i widzę jak z uliczki po prawej stronie idzie jakaś postać. Zwolniłem i tak się gapie, myślałem że to jakiś typ w fursuicie białego wilka, ale jak się potem okazało to był anthro wilk :D. Minął mnie tak jakby mnie nie widział. Poszedłem za nim, po prawej stronie widać jakieś domy, to była taka mała wieś. Na lewo były jakieś pola przykryte śniegiem. W oddali rozciągał się cień rzucany przez mroczny las. Z jakiegoś powodu wilk zaczął biec. Biegł normalnie na dwóch nogach tak jak człowiek. Zastanawiałem się dlaczego biegnie, albo się mnie wystraszył i pomyślał, że go śledzę, albo wyczuł zbliżające się niebezpieczeństwo. Nagle z lewej od strony pól wychodzi tygrys :D. Trochę się przestraszyłem, ale nie zatrzymuje się i idę dalej. Podbiega do mnie, witam się z nim. Pomiziałem go, niesamowite przeżycie :D. Idę dalej, ale nie wiem dokąd zmierzam. Tygrys idzie obok mnie. Nagle on się zatrzymuje, zawraca, tak jakby nie chciał żebym szedł w tamtym kierunku. Pomyślałem, że dobrze byłoby gdybym gdzieś przenocował i zacząłem iść w kierunku domków. Nagle z ciemności wyszedł chyba lampart tak mi się wydaje. Tygrys się na niego rzucił i obaj zaczęły walczyć no to ja spierniczam w kierunku wcześniej widzianych domów. Dobiegam do pierwszego ogrodzenia, było ono strasznie wysokie. Wysokie jak ogrodzenie przy boisku do tenisa. Wspiąłem się, ogrodzenie wydawało się jakby rosnąć z każdym krokiem. To była ciężka przeprawa. Przeszedłem na drugą stronę siatki, ale nie skoczyłem. Nie chciałem sobie niczego połamać. Zacząłem pomału schodzić. Z góry siatka wydawała się dużo wyższa niż jak patrzyłem na nią z dołu. Zauważyłem ze to była klatka, i to całkiem spora. Z góry wyglądała jak jakiś dziwny labirynt. Moje schodzenie przerwały dziwne odgłosy dochodzące z ziemi. Popatrzyłem w dół i zobaczyłem coś ruszającego się. Zanim rozpoznałem zwierze powiedziałem sobie w myślach "co to kuźwa jest?!". Jakby dzik biegał jak pies i skakał na ogrodzenie xD. Rzuciłem w niego butem, którego złapał w pysk i uciekł. Nim zszedłem przyszło kilka kolesi, trzymali kogoś przed sobą, grożąc mu, że coś mu zrobią jak im czegoś nie powie. Jeden typ mnie zobaczył i zaczął się wydzierać że co ja tu robię! itp. Złapali mnie, próbowałem im wytłumaczyć,, że uciekałem i szukałem noclegu. Powiedzieli, że jak zabije ich intruza to mnie puszczą wolno. Wtedy zobaczyłem, że trzymają tego anthro wilka, którego go widziałem na skrzyżowaniu. Patrzyłem w jego zajebiste, ciemno niebieskie zaszklone oczy i się zbudziłem.

0
(+0|-0)
Re: Sennik Codzienny:)
Wysłano: 3.07.2018 10:49:08
Маaлая панда tzw. lichopand
Anthro
Jakiś czas temu śniło mi się, że lamentowałam na środku ulicy, upadając na kolana i zalewając się łzami, bo... miałam miesięczny bilet na autobus, a tego dnia kupiłam dwa ulgowe. Po obudzeniu miałam spore wtf na twarzy.

 Aby pisać należy być zalogowanym
<<1...16171819


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków.
Możesz przeglądać wątki.
Nie możesz dodawać odpowiedzi.
Nie możesz edytować swoich postów.
Nie możesz kasować swoich postów.
Nie możesz dodawać ankiet.
Nie możesz głosować.
Nie możesz dodawać załączników.
Nie możesz pisać bez weryfikacji.

Wyszukiwanie zaawansowane