Zmień fonty Zmień rozmiar
Strona główna Teksty PASTE Sznurki Galeria Forum Informacje Kalendarz Mapa Szukaj / użytkownika Rejestracja
  
Opowiadania: Sandra - Wilczyca "BERSERKER" (2/4)  
Autor: Neonus
Opublikowano: 2005/3/8
Przeczytano: 1663 raz(y)
Rozmiar 2.36 KB
1

(+1|-0)
 

II


Z rozmyślań wyrwał go odgłos kroków. Żadna ze znanych mu osób nie chodziła w ten sposób. Już dawno nauczył się polegać na słuchu, kiedy ciągle stał w zamkniętym boksie.
Po chwili zobaczył przed sobą dziewczynę. Była młoda, miała potargane spodnie i ciężkie buty. Patrzyła na niego z zaciekawieniem, ale nie mówiła nic i nie wyciągała ręki, jak robiła to większość ludzi. Troche go zdziwiło, że nie popełniła tego błędu, od którego zazwyczaj zaczynało się piekło.
Dziewczyna rozejrzała się wokoło, zatrzymując wzrok na sporych górkach siana w innych boksach. Spojrzała na niego:
-Chyba cię nie nakarmili - szepnęła delikatnie, gładząc kratę boksu.
Zniknęła na chwilę, by pojawić się z dużą ilością soczyście zielonej trawy. Kiedy otworzyła drzwi cofnął się tuląc uszy, lecz dziewczyna udała, że tego nie widzi. Zostawiła trawę w boksie, z plecaka wyjęła worek i do żłobu wsypała kilka wyglądających jak klejnoty jabłek. Przyniosła mu także świeżej wody i posprzątała trochę łajna, kiedy on był zajęty jedzeniem. Potem zamknęła za sobą boks i wyszła przed stajnię. Powiew wiatru przyniósł ze sobą zapach tytoniu.
Kiedy najadł się do woli wyjął dwa jabłka ze żłobu i zakopał je pod warstwą słomy, na czarną godzinę. Po chwili pojawiła się dziewczyna ze szczotkami w ręku. Kiedy odsuwała skobel spojrzał na siebie i uświadomił sobie jak dawno nikt go nie czyścił.
Podczas kiedy dziewczyna wynosiła puste wiaderko i przynosiła jeszcze trochę siana, on badawczo się jej przyglądał. Może i sprawiała pozory dobrej, ale nie mógł dopuścić, aby znów ktoś próbował na nim jeździć. Jeździec kojarzył mu się jedynie z bólem, chociaż kiedyś, przez pewien czas miał dobrego jeźdźca, który nie bił go za byle co.
Po zastanowieniu pozwolił dziewczynie się wyczyścić, w końcu mógł znieść jej obecność przez krótką chwilę. A być brudnym na pewno nie było dobrze. Nie pozwolił jednak na żadne czułości - kiedy starała się go pogłaskać, musiała unikać jego zębów.
Kiedy Berserker został sam, zaczął się zastanawiać, czy aby na pewno dobrze zrobił wpuszczając ja w ogóle do siebie. Mogła ją przez to najść ochota na jazdę, a na pewno by do tego nie doszło gdyby ją kopnął.
 Strona: 1 2 3 4 
Powrót do kategorii | Powrót do strony głównej artykułów
Komentarze są własnością ich autorów. Twórcy niniejszego serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za ich treść.