Zmień fonty Zmień rozmiar
Strona główna Teksty PASTE Sznurki Galeria Forum Informacje Chat: Discord Kalendarz Mapa Szukaj / użytkownika Rejestracja
  
Opowiadania: Sandra - Wilczyca "BERSERKER" (4/4)  
Autor: Neonus
Opublikowano: 2005/3/8
Przeczytano: 1565 raz(y)
Rozmiar 4.21 KB
1

(+1|-0)
 

IV


-Chyba nie sądzą, że będę skakał coś takiego na zawołanie? - pomyślał i pogonił trochę ludzi wzdłuż ogrodzenia.
Później kopnął kogoś, kiedy starali się pogonić go na przeszkodę. Niestety człowiek odsunął się i dostał lekko. Został chwilę sam i zrobił dwa kółka szybkiego galopu. Jak dawno nie czuł wiatru w grzywie!
Kiedy zaczynał trzecie kółko, na ujeżdżalnię wprowadzali Szamana.
-Puścicie mnie wy faszystowskie psy!! Zaraz wam pokaże…O, hej Berserk, już myślałem, że przerobili cię na psią karmę…
Kary koń tylko się uśmiechnął. W sumie to lubił tego lekko zbzikowanego mustanga. Podobało mu się jego spojrzenie na świat, poza tym był całkiem zabawny.
Mimo to zbliżył się do niego z lekko stulonymi uszami.
-No chyba nie myślisz, że mówiłem poważnie, no wiesz, przemoc to żadne rozwiązanie - Szaman zaczął się cofać. -Nie?
-To znaczy… Wiesz może i jakieś jest, no ale chyba nie chcesz mi zrobić krzywdy, co?
-Nie chcę? - zapytał z krzywym uśmiechem, ale tak naprawdę bawiła go cała ta sytuacja.
Szaman głośno przełknął ślinę. Ciekawe czy tylko udawał, czy na prawdę się bał. Berserker jednak nie zastanawiał się nad tym długo.
Już po chwili ganiali się wokół ujeżdżalni. Nie chcieli sobie zrobić krzywdy, ale małe zapasy jeszcze nikomu nie zaszkodziły.
Potem Szaman zobaczył stacjonatę.
-A to co tu robi?
-Chcieli mnie na to pogonić, ale się nie dałem.
-Czekaj, czuję, że jestem na tropie dobrego planu!
-Kolejny chory plan ucieczki? Z tego co widzę, to jak na razie żaden nie był dosyć skuteczny, bo ciągle tu jesteś.
Szaman mruknął tylko gniewnie, puszczając tą złośliwą uwagę mino uszu.
-To będzie naprawdę dobre, ale musimy poćwiczyć skoki.
-To ludziom zachciało by się nam w tym "pomagać"?
-Nie, poczekamy aż puszczą nas na pastwisko graniczące a lasem…
-…I spróbujemy przeskoczyć płot. To mogło by się udać. No widzisz, a jednak coś tam jeszcze w tej głowie masz.
Szaman wyprostował się dumnie.
-No dobra, do tego potrzeba czegoś szczególnego czy po prostu biegniesz?
-Sam spróbuj siłaczu, nie powinieneś mieć problemów - uśmiechnął się.
Berserker zagalopował więc na prawą nogę i rozpędził się... Nagle, przed samym skokiem przeszkoda zniknęła! Spłoszony zaczął hamować na zadzie ale wpadł w belki i pozwalał je na ziemię.
-Czemu...ona…jej tam nie było! - mówił potrząsając głową ze zdziwnienia, gdy tymczasem mustang dławił się ze śmiechu.
-No i z czego się śmiejesz? Mogłeś mi powiedzieć, to bym się nie poobijał - ugryzł lekko towarzysza w zad i zaczęli na nowo gonitwę.
-Już wystarczy, teraz patrz jak to się robi - powiedział zdyszany srokacz.
Wziął dobry najazd, galopował na prawą nogę równym rytmem i uważnie patrząc na przeszkodę cicho odliczał kroki. Berserkera zdziwiła gracja w ruchach tego konia, kiedy wybijał się i leciał nad przeszkodą.
-No no, ładnie sobie poczynasz. Zdaje się, że to nie pierwszy raz, co?
-Co? A tak, przecież brałem swego czasu udział w zawodach, kiedy organizowali je w sąsiedniej stajni. Drugie miejsce…Nie mów, że nie słyszałeś! Dałem wtedy ładnie popalić Perelinowi, zwijał się ze złości na widok tego, jak wszyscy robili mi zdjęcia, poklepywali mnie, dawali cukier. Eh, jechałem wtedy pod taką dziewczyną. No co?
-Wielki anarchista, co? Ludzie ograniczają twoją wolność, hę? Wędzidłom mówimy stop? I kto tu krzyczał, że ludzie to faszyści i że konie powinny być wolne?
-No wiesz, ja nadal tak twierdzę, ale czasem warto spojrzeć na to z drugiej strony. Nie zawsze jest tak źle. Zresztą zobaczysz jak spotkasz odpowiedniego jeźdźca.
-Oby nie - powiedział Berserker starając się dokładnie powtórzyć ruchy poprzednika.
Jednak przed przeszkodą przyśpieszył i kiedy nagle zniknęła, zahamował. Stanął równolegle do stacjonaty i potrząsnął gniewnie głową.
-To nie jest takie łatwe jak mogłoby się wydawać - pogalopował wściekle strzelając barany.
 Strona: 1 2 3 4 
Powrót do kategorii | Powrót do strony głównej artykułów
Komentarze są własnością ich autorów. Twórcy niniejszego serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za ich treść.