Zmień fonty Zmień rozmiar
Strona główna Teksty PASTE Sznurki Galeria Forum Informacje Chat: Discord Kalendarz Mapa Szukaj / użytkownika Rejestracja
  
Opowiadania: Whiro "Sweet Fucking Dreams"  
Autor: Amon
Opublikowano: 2010/11/6
Przeczytano: 985 raz(y)
Rozmiar 4.20 KB
0

(+0|-0)
 
WYJAŚNIENIE: króki tekst non-furry, który powstał przy okazji wymyślania scenariusza do filmu. Opowiadanko jednak szybko poszło w jakimś sobie tylko znanym kierunku, czego efekty podziwiajcie...

"SWEET FUCKING DREAMS"

Przewracał się z boku na bok, próbując zasnąć. Ukojenie jednak nie przychodziło. Jak zwykle. Domek na wsi nie zapewniał spokoju, na który tak liczył. Wiejskie psy ujadały na drodze. Korniki gryzły ściany i sufit. Coś chodziło po kuchni. Coś skrzypiało. Coś wzdychało. Koszmar... Koszmar jeszcze przed zaśnięciem. Może być już tylko gorzej. Bo świat nie skończy się tej nocy. Bo świat nie skończy się nigdy. Będzie trwał i trwał, każdego dnia od nowa, a wraz z nim będą trwać ludzie, instytucje, sprawy, całe ten porządek rzeczy i wszystkie problemy, których nigdy nie ubywa, za to przybywa.

Czy na starość jest łatwiej? Kiedy to już coraz mniej spraw jest istotnych, kiedy to ubywa wszystkiego z życia, aż w końcu przychodzi pora by już tylko umrzeć? Czy będzie łatwiej, wiedząc że wszystko co miało być, już było i nic więcej nie nadejdzie, poza końcem?

Czy to myślenie o śmierci? Jak daleko stąd do myśli samobójczych? Jak daleko od zwykłego użalania się nad sobą? Mięczak... Mięczak... Mięczak i tchórz. Jak długo jeszcze będzie trzeba spoglądać w lustro, nie mając sobie nic mądrego do powiedzenia? Czy ten z lustra myśli to samo? Czy po drugiej stronie jest inaczej? Po drugiej stronie... Po drugiej... stronie...

Po drugiej stronie jest więzienie i wyrok dożywocia. Za co? Za nic. Za życie. Za to, że jesteś kim jesteś. Nie uciekniesz od tego. Nie uciekniesz... od siebie.

Czarna, zgarbiona postać spogląda, wrednie się uśmiechając. Siedzi daleko pod ścianą. Mrugnięcie. Siedzi tuż obok. Paraliż. Nie można zamknąć oczu. Nie można uciec.

Dotyk czarnej ręki jest zimny i śmiertelny. W brzuchu wylęga się przerażenie, niczym ohydne robactwo, które zjada ciało żywcem od środka.

Będziesz tak trwał...

Nie uciekniesz...

Zryw. Ucieczka. Czarna postać sunie razem z krzesłem w pogoni. Ale na korytarzu już jej nie ma. To nie jest ani dzień, ani noc. Nie ma nikogo. Niczego. Tylko chłód i uciekający czas, wskazywany przez zegar bez wskazówek.

Na podłodze siedzi karzeł. W rękach ma nożyczki. Spogląda. Ciach ciach. Pokazuje środkowy palec.

Co robisz?

Modlę się.

Przestań.

Kocham cię.

Przestań.

Nienawidzę cię.

Ciach ciach.

Poznasz zakochanego, po oczach jego. A te oczy łzawią krwią. Są czarne, puste, martwe. To twoja wina. Twoja wina. Twoja wina. Zabiłeś to. Patrz jak się wykrwawia. Agonia trwa wiecznie. Na jej końcu - szklana trumna. A na niej siedzi karzeł, patrzy do środka. Więzienie. Karzeł ma w ręku białego królika, trzyma go za uszy. Bierze zamach i uderza królikiem o przezroczyste wieko trumny, na którym zostają czerwone ślady. Uderza znów. I znów. I znów. Czerwień zasłania karła. Słychać tylko kolejne uderzenia. Aż w końcu szklane wieko pęka. A wraz z nim osłona przed robakami, które spadają z czarnego nieba niczym deszcz.

Wszystkie one mają swe imiona. Wszystkie one są znane. Wszystkie one znają. Patrzą. Widzą. Szepczą prawdę. Wiedzą wszystko. Znają każdy sekret. Każdą myśl. Śmieją się natarczywie.

Gówniany król wreszcie jest wśród nas. Śmiech. Taniec. Radość. Śmierć.

Czarna postać sunie na swym krześle. Dogania. Chwyta. Chce zabić.

Szarpnięcie. Cios. Bezsilna ręka nie robi krzywdy czarnej postaci. Pięść nie chce się zacisnąć. Nie ma palców. Brak energii na ucieczkę. Brak energii na cokolwiek. Tylko zasnąć... Odpocząć... Dosyć już. Nie ma siły na nic. Zasnąć... Zasnąć... Spać... Spać...

Obudził się.


 
Powrót do kategorii | Powrót do strony głównej artykułów
Komentarze są własnością ich autorów. Twórcy niniejszego serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za ich treść.
0
(+0|-0)
Opowiadania: Whiro "Sweet Fucking Dreams"
Wysłano: 6.11.2010 10:32
Homo aves
Anthro
Matko jedyna....
To jest przepiękne..
Nic nie poprwaiaj i wydaj!
To jest cudne! i nawet nie czuć ze ględzi o tym samym. Poprostu piękne. Taki zbiór myśli autora.
Cudo :milosck:

Anonim
0
(+0|-0)
Opowiadania: Whiro "Sweet Fucking Dreams"
Wysłano: 7.11.2010 1:43
Abstracha.

Ale nie powiem, fajnie się czyta. To takie... swobodne wyrzucenie z siebie myśli, nieskrępowane żadnymi regułami. Co ciekawe, nastrój udziela się czytelnikowi ;).