Zmień fonty Zmień rozmiar
Strona główna Teksty PASTE Sznurki Galeria Forum Informacje Chat: Discord Kalendarz Mapa Szukaj / użytkownika Rejestracja
  
Opowiadania: Drvaal "Korporacja" - Początek  
Autor: Mimik
Opublikowano: 2012/4/22
Przeczytano: 787 raz(y)
Rozmiar 7.07 KB
6

(+7|-1)
 
Korporacja

1 Stycznia 2243 Miasto Korporacji "Nowy Porządek"
północno wschodnie wybrzeże półwyspu norweskiego
Cyrus Hartmann - Szeregowy sił zbrojnych Korporacji
"Dzisiaj zostałem wybrany do grupy ochrony projektu "Animalis Sapiens", nie znam jeszcze żadnych szczegółów. Dostałem pół godziny na spakowanie rzeczy osobistych i pożegnanie z rodziną, dzieci są w szkole a żona w pracy, zostawiłem nagranie na stole. Muszę już iść. "

2 Stycznia 2243 statek badawczy Arka
Morze Barentsa
"Dostałem 2-osobową kajutę, druga koja jest na razie pusta, dokwaterują mi kogoś podczas rejsu. Nie mam pojęcia kogo bo na statku mamy miejsce dla 200 osób, a oprócz mnie jest teraz 19 żołnierzy ochrony, 20 załogi, którzy zresztą siedzą w czterech kajutach na mostku, i 10 jajogłowych. Dziś wieczorem jest odprawa, może się dowiem co będziemy robić."

4 Stycznia 2243
"Teraz wiem trochę więcej o projekcie. Rozmach czasowy jest dosyć duży, będziemy na morzu przez 10 miesięcy. Celem całej operacji jest wyhodowanie minimum 100 osobników, Anisatów jak to ich mamy nazywać. Zaczniemy od wilków. Oficjalnie ta operacja ma być przełomem w inżynierii genetycznej dla późniejszego usprawnienia rasy ludzkiej. Nieoficjalnie hodujemy seks-zabawki. Nie bardzo mnie to w sumie interesuje, moim zadaniem jest zabezpieczenie personelu naukowego i wyników badań. Oprócz tego mam pozostawać do dyspozycji jajogłowych przez cały czas. Projekt zaczyna się w poniedziałek."

8 Stycznia 2243
"Chyba PDA mi szwankuje, straciłem zapis z poprzednich 4 dni... Spróbuję się tym zając w wolnej chwili. Moja praca w laboratoriach polega na nadzorowaniu odczynu, temperatury i konsystencji żelu w zbiornikach biologicznych. Do południa obserwowałem jak profesor Eisenstein szykuje zarodki i udało mi się chyba naprawić PDA."

9 Stycznia 2243
"Dziś okazało się że nie muszę siedzieć cały czas przy zbiornikach, procesy przebiegają na tyle wolno że wystarczy cogodzinna kontrola. Zacząłem spędzać więcej czasu na przednim pokładzie gdzie jest dużo miejsca do ćwiczeń. Uprzątnąłem śnieg i wziąłem z magazynu tarcze strzeleckie. Po obiedzie zauważyłem że z niektórych zbiorników zniknęły zarodki, kiedy spytałem o to Eisensteina usłyszałem w odpowiedzi że nastąpiły nieprzewidziane mutacje."

10 Stycznia 2243 Ocean Arktyczny
"Od rana sztorm. Kilkunastometrowe fale zalewają Arkę a przechyły sięgają niemal 45 stopni, niemal nie da się chodzić a na dodatek na obiad dostaliśmy tylko trochę żelu ryżowego."

...

4 Lipca 2243 Północne wybrzeże Grenlandii
"W końcu udało mi się naprawić PDA. Kiedy był ostatni zapis? Cholera w styczniu..."

5 Lipca 2243
"Straciłem strasznie dużo danych. Nie ma sensu wszystkiego dyktować na nowo więc streszczę tylko najważniejsze zdarzenia.
Po pierwsze pod koniec marca kiedy udało nam się wyzwolić statek z lodu byliśmy już na Grenlandii.
Po drugie w czerwcu wyhodowaliśmy pierwsze w pełni sprawne osobniki, Adam i Ewa jak ich nazwaliśmy osiągnęli już wiek około 24 lat i , jako że Ewa jest w ciąży, lada dzień spodziewamy się szczeniąt. Jednocześnie w zbiornikach dojrzewają ich klony, cała dziesiątka."

11 Lipca 2243
"Z powrotem na oceanie Arktycznym ale trafiliśmy na nieoznaczony na żadnych mapach silny prąd podmorski który spycha nas z powrotem w stronę Grenlandii."

29 Lipca 2243
"Dzisiaj moje urodziny. W pierwszej chwili chciałem obijać się cały dzień ale podobno Ewa ma rodzić. Wspominałem już chyba o tym... kurwa PDA znowu się posypał."

30 Lipca 2243
"Wszystko przebiegło wczoraj zgrabnie i szybko. Młode są zdrowe i energiczne. W miocie było osiem szczeniąt w tym trzy samiczki. Pod koniec tygodnia powinny osiągnąć wiek około 20 lat wtedy podamy im środki stabilizujące rozwój osiągając tempo starzenia około miesiąca na rok."

1 Sierpnia 2243
"Idąc do laboratorium wpadłem na całą tą szczekającą watahę, jakimś cudem wydostały się z niego> Jedna mała o imieniu Lika wgryzła mi się w but, musiałem ją przekupić dając do gryzienia rękawicę. Odniosłem ją z powrotem do jajogłowych i poszedłem zjeść obiad, udało mi się pokroić kotleta kiedy poczułem jak coś mi się wspina po nodze.
-Daj , głodna- usłyszałem
-o...- zdziwiłem się -już was uczą mówić?-
-tak- odparła sadowiąc się na moim udzie. Pierwszy raz miałem okazje przyjrzeć się Anisatce na żywo a nie przez szkło, póki co miała najwyżej pół metra wzrostu, ciemnobrązowe futro rozjaśniało się na brzuchu i łapach, uszy wielkości moich dłoni pokrywało białawe futerko, zanim się nasyciła zjadła mi cały obiad. Poszedłem po dokładkę. Przez resztę dnia chodziła za mną, czasem na dwóch ale częściej na czterech łapach. Spytałem Eisensteina o to czy może tak chodzić luzem. Odparł że może a nawet powinna się przyzwyczajać do ludzi. Kiedy wieczorem zostawiłem ją w laboratorium wydawało mi się że urosła o całą dłoń. Od siedmiu miesięcy nie miałem kontaktu z rodziną, wiem że takie są zasady ale chciałbym wiedzieć cokolwiek co tam się dzieje. Na szczęście za mniej niż 60 dni projekt się zakończy.

3 Sierpnia 2243
"Obudziłem się czując jak coś mnie uwiera w bok. Kiedy próbowałem się przekręcić spadłem z łóżka. Wstałem z nożem w ręku i zapaliłem światło. Na moim łóżku spała Lika, stanąłem zdziwiony nad nią i potrząsnąłem za ramię.
-Co ty tu robisz?- zapytałem kiedy wstała przeciągając się.
-Powiedzieli mi że mogę sobie wybrać kwaterę więc przyszłam do ciebie, a po co ci to?-spytała przestraszona na widok noża i podciągnęła koc pod brodę.
-Wybacz nie chciałem cię przestraszyć, taki odruch- odłożyłem go na stół po czym spojrzałem na nią znowu -a nie dali ci przypadkiem żadnych ubrań?-"

...

31 Września 2243 morze Barentsa 23:59
"Jutro będziemy w domu. Łączność oficjalnie przywrócona, Na razie tylko z Zarządem ale już niedługo. Niestety, chociaż pierwszy komunikat zawierał gratulacje za 150% wypełnienie założeń projektu, w końcu mamy na pokładzie przeszło półtorej setki Anisatów, to jednak kolejne zburzyły wesoły nastrój. Rząd Zjednoczonych Ameryk zionął ogniem za tak jawne naruszenie czystości rasy ludzkiej. Nigdy nie rozumiałem tych ich durnych zasad. Koalicja Azjatycka wręcz przeciwnie, sypała gratulacjami i nominacjami. Niestety najbliższa miastu-korporacji, Unia Eurafrykańska stanęła po stronie Amerykanów, co gorsza posunęła się nawet do tego aby zażądać wydania całej Arki wysyłając do nas swoje krążowniki i grożąc ogólnoświatowym konfliktem zbrojnym. Przeciwko nim w naszej obronie wystąpili azjaci natychmiast niemal wysyłając do nas swoje latające fortece. I pośrodku tego ja - nic nieznaczący żołnierz Korporacji wracający do domu."
 
Powrót do kategorii | Powrót do strony głównej artykułów
Komentarze są własnością ich autorów. Twórcy niniejszego serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za ich treść.
0
(+0|-0)
Opowiadania: Korporacja - Początek
Wysłano: 23.04.2012 2:34
Zaklęty Smok
Inna forma
Przydało by się to trochę dopracować, ale ogólnie udało Ci się wytworzyć bardzo ciekawy klimat, masz plusa ode mnie.

1
(+1|-0)
Opowiadania: Korporacja - Początek
Wysłano: 23.04.2012 14:55
Pantera
Zmiennokształtny
Postaram się

0
(+1|-1)
Opowiadania: Korporacja - Początek
Wysłano: 27.04.2012 12:48
Lew
Fajny klimat, podoba mi się taki prosty, żołnierski styl.