Zmień fonty Zmień rozmiar
Strona główna Teksty PASTE Sznurki Galeria Forum Informacje Chat: Discord Kalendarz Mapa Szukaj / użytkownika Rejestracja
  
Opowiadania: Dziama - "Two steps from hell" - prolog  
Autor: Dziama
Opublikowano: 2013/9/11
Przeczytano: 625 raz(y)
Rozmiar 5.82 KB
-2

(+0|-2)
 
Młody mężczyzna wszedł przez szklane, rozsuwane drzwi do ogromnego pomieszczenia zatopionego w pómroku. Mimo rozmiarów robiło ono klaustrofobiczne wrażenie. Składało się przecinających się dziesiątek korytarzy utworzonych przez wysokie na kilkadziesiąt metrów, posegregowane nośniki danych, które stanowiły łącznie ogromne powierzchnie i tworzyły niesamowity labirynt składający z prawie całej dostępnej Wiedzy. Cały ten labirynt otaczały szeregi szklanych półek, obsługiwanych przez automatyczne ramiona, przesuwające się w wzdłóż nich po stelażach. Znajdowały się w nich święte księgi, filary z Ciemnych Wieków, jak nazywano czasy poprzedające Wielką Iluminację, które pozwoliły zbudować to, czym świat jest teraz, Republikę Ludzką, podtrzymywały Wiedzę, stanowiły jej fasady. Panowała tutaj nabożna cisza, mącona jedynie cichymi pomrukami tysięcy dysków, non stop, od wielu lat, niestrudzenie zapisującymi dane, przetwarzającymi i wysyłającymi je. Mężczyzna wszedł w gąszcz korytarzy. Mijał niespiesznie kolejne rzędy, aż doszedł do przeciwległej ściany, z kolejną parą szkalnych drzwi. Przyłożył rękę wierzchem dłoni do panelu znadującego się po prawej stronie. Czytnik zamrugał czerwoną, laserową strugą światła w miejsce na śródręczu, gdzie pod skórą znajdował się chip. Zaświeciła się zielona dioda, drzwi rozsunęły się błyskawicznie. Prowadziły one do kolejnego, mniejszego pomieszczenia, w którym znajdowało się jego stanowisko pracy. Całość wyposażenia stanowił spory szklany panel, fotel, oraz kamera skierowana wprost na miejsce pracy. Gdy mężczyzna usiadł w fotelu panel automatycznie uruchomił się.

- Archiwista 079 loguje się do systemu. – powiedział beznamiętnym głosem, zdradzającym mocne oznaki rutyny.

- Archiwista 079 zalogowany. – odpowiedział przyjemny, żeński głos dobiegający z malutkiej słuchawki wszczepionej w jego lewe ucho - Witam serdecznie w systemie Archiwum Biblioteki Jedności. Jak postępy na drodze do Oświecenia, Archiwisto 079?

- Jak zawsze do przodu, Ewo. Pokaż mi aktualne statystyki banku danych.

Na ekranie pojawiły się natychmiastowo informacje na temat nowych informacji zebranych na dyskach, informacji wykorzystywanych i pobieranych przez interesantów oraz tych potrzebujących dalszej obróbki. Dodatkowo pojawiły się tytuły najczęściej czytanych przez Obywateli pism dotyczących Wiedzy. Pojawiły się tam dzieła m.in. Steinera, Freuda oraz dawnych mistrzów myśli wschodniej a także teksty i orędzia ogłoszone przez Oświeconą Radę – rząd Republiki Ludzkiej, kierowany przez Oświeconego.

- Rozpocznij defragmentację danych oraz analizę zebranych informacji pod kątem możliwych odstępstw od Jedności. Dodatkowo włącz też konserwację woluminów od M1158 do P0043.

Za ścianą rozległ się szum i metaliczne dźwięki przesuwania się automatycznych ramion. Zaczęły one konserwację wybranego przedziału ksiąg. Dzięki temu, od wielu setek lat, te orginalne tomy nie ulegały jakiemukolwiek zniszczeniu, czas i czynniki zewnętrzne wydawały się nie mieć na nie żadnego wpływu.

- Ewo, odczytaj mi nowe wiadomości.

- Na Twoim koncie są dwie nowe wiadomości. Wiadomość pierwsza. Nowe centrum rozrywki pod patronatem Ministerstwa Kultury zaprasza na sensospektakl „Afrodyta”. Wiadomość druga. Pilne wezwanie do Biura Jedności, piętro 232, pokój 4561.

- W takim razie trzeba iść. Archiwista 079 wylogowuje się.

Panel wyłączył się, a mężczyzna wstał. Wyszedł z pomieszczenia i przeszedł pomiędzy bankami danych. Minąl kolejne drzwi i wszedł w długi korytarz z lustrzanymi ścianami. Spojrzał krótko w swoje odbicie. Ogolona do skóry głowa, przeciętne rysy twarzy. Biała koszula z wysokim kołnierzem, zakrywającym szyję, zapinana na zatrzaski, z godłem repubiki ludzkiej na piersi – trzy koła tworzące jakby kształ trójkąta, połączone liniami zbiegającymi się w środku. Białe spodnie, białe buty. Ruszył pospiesznie do kolejnych, metalowych drzwi. Biuro nie lubi czekać. Wszedł w niewielki hol z którego prowadziły kolejne korytarze, rozchodzące się na prawo i na lewo, poprzecinane dziesiatkami drzwi, prowadzącymi do kolejnych pomieszczeń Archiwum. Pośrodku znajdowała wystająca z posadzki rzeźba, przedstawiająca latarnię, wewnątrz której znajdowało się oko. Po przeciległej stronie we wnęce był szyb, którym już czekała na niego winda. Wsiadł do szkalnej klatki i wybrał na niebieskim panelu numer 232. Drzwi zatrzasnęły się a winda ruszyła. Z początku wolno, zaczęła rozpędzać się do niesamowitej szybkości. Na przemian mijała światło kolejnych holów i mrok półpięter w tak ogromnym tempie, że wrażenie migającego światła było oszołamiające. Mężczyzna odwrócił się plecami, żeby oszczędzić sobie nieprzyjemnego migotania. Nagle zapadła prawie całkowita ciemność. Szyb prowadził w górę, nie mijając żadnych wyjść, jednym wątłego światełka był niebieski panel dotykowy. Ciemność panowała prawie niepodzielnie. Nagle rozbłysło niesamowite światło, oślepiając przez chwilę pasażera. Winda wjechała w szklaną część szybu a promienie słoneczne oświetliły wszystko niesamowitym blaskiem. Przyjemne ciepło i światło rozlewało się nad obłokami, spomiędzy których wystawały iglice bądź lądowiska innych budynków. Niektóre kończyły się zaraz przy górnej granicy chmur, niektóre pięły się nawet wyżej, ogrzewając swoje szklano – betonowo – stalowe grzbiety słonecznym blaskiem. Gdzieniegdzie widać było sunące po niebie pojazdy transportowe i patrolowe. Nad tym wszystkim górował jeden, największy na świecie budynek. Wieża Jedności.
 
Powrót do kategorii | Powrót do strony głównej artykułów
Komentarze są własnością ich autorów. Twórcy niniejszego serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za ich treść.
0
(+0|-0)
Opowiadania: "Two steps form hell" - prolog
Wysłano: 12.09.2013 9:09
Leming Norweski
Anthro
No okej... ale jak można ♥♥♥♥♥♥ literówkę w tytule?..

0
(+0|-0)
Opowiadania: "Two steps form hell" - prolog
Wysłano: 14.09.2013 14:15
Panserbiorne
Zwierzę
Dobra... ten tekst jest... tak bardzo o niczym. Urywa się w momencie w którym powinien się zacząć. Ja rozumiem, że to prolog, ale wstęp ma nas zachęcić do przeczytania reszty a tu... No nic nie ma no.

0
(+0|-0)
Opowiadania: "Two steps form hell" - prolog
Wysłano: 15.09.2013 12:00
Wilk
Ten tekst tak bardzo gwałci język polski :rollk:
Czy sprawdzenie pisowni co trudniejszych wyrazów, typu wzdłUż, jest takie trudne?