Zmień fonty Zmień rozmiar
Strona główna Teksty PASTE Sznurki Galeria Forum Informacje Chat: Discord Kalendarz Mapa Szukaj / użytkownika Rejestracja
  
Artykuły: Sclavinia - Fanowska lokalizacja do Neuroshimy  
Autor: Liskowic
Opublikowano: 2014/7/9
Przeczytano: 773 raz(y)
Rozmiar 20.26 KB
2

(+3|-1)
 
wygrzebałem coś ze starego kompa co myślałem, że dawno straciłem :D
A oto mój fanowski dodatek do Neuroshimy- polskiego systemu RPG Post-Apo

SCLAVINIA

Słowem wstępu

Chcesz posłuchać o najdziwniejszym miejscu w jakim kiedykolwiek byłem? Nie o Burdelu Simonsa ! Kto to widział aby mutantki zapędzać oraz co dziwniejsze...ZA TO PŁACIĆ? chce ci powiedzieć o Miejscu gdzie ludzie są tak pojebani, że w jednym momencie są spokojni jak łowcy mutantów z Matki Pustyni, a w sekunde później zamieniają się w gorszych popierdoleńców niż ci z Detroit i napierdalają do wszystkiego co się rusza. Tylko tam przjdzie ci spotkać kolesi skorych do napierdalańska jak ci z Hegemonii, równie przesadnie religijnych jak ci z Salt Lake, bardziej patriotycznych niż ci z Nowego Jorku i łażących z szablami jak te pojeby z Federacji Apallachów. Pytasz jak to możliwe? A dlatego koleżko, że to miejsce jest ZBIE- GO-WI-SKIEM dokąd spieprzają ludziska z wyżej wymienionych terytoriów. Nie wierzysz? To pozwól, że ci opowiem o Sclavinii.

Historia

Pewien popapraniec niejaki Chris Kowalski wpadł przed czterema laty na dość powalony pomysł. Kolo cierpiał na takie chorubsko, że nie mógł wyjsc z chaty bo mogłoby go połamać nawet potknięcie się o kant w chodniku. Aż dziw bierze że taki kolo przeżył apokalipse czyż nie? W każdym razie kolo miał pokaźną bibliotekę i dostęp do danych z Wydziałów Historycznych największych Amerykańskich uczelni więc zabunkrował się bezpiecznie, najął jakąś ochronę za niebotyczną ilość gambli wszelakiego rodzaju od żywności po benzynę i czas umilał sobie czytaniem. Kolesiowi coś sie we łbie poprzekręcało mówię ci! Cały czas czytał o jakichś Słowianach czy jak im tam...pewno chodzi o tych ze Slavic city przy Florydzie ale mniejsza... I postanowił, że życie poświęci temu aby "zjednoczyć słowiańskie narody". Miał na myśli Ruskich, Polaczków, Ukraińców, Białorusinów, Słowaków i całą masę innych popaprańców...Nie do końca to rozumiem, przeca mówił, że chce zjednoczyć tych Słowian....Mówiłem, że był powalony prawda ?
Wydał całą masę ...ba...GÓRĘ PIERDOLONYCH GAMBLI i najął tylu radiooperatorów, że aż dziw bierze. Wszędzie przez rok wywalali te komunikaty w jakichś dziwnych szeleszczących językach w każdą stronę świata. Jak to możliwe? Ano nie wiem. Chodzą słuchy że dorwał się do jakichś białych wielkich anten, które ponoć służyły do wykrywania kosmitów z kosmosu...durna plota no nie? Co za pojeb budowałby takie wielkie anteny, żeby ufoków szukać? Pewno to stek bzdur i tyle ci powiem!
Kowalski wynalazł jakieś w miarę ciche miejsce na pustyni, kazał setkom najemników budować studzienki, murki z blachy i tym podobne duperele. Spłukał się przy tym konkretnie ale trza dziadowi przyznać ze miał w tym jakiś cel...przestał nawet wydawać gamble na swoje niebotycznie drogie leki i do końca życia nie mógł wstawać z krzesła inwalidzkiego. O dziwo po paru miesiącach zaczeli się zjeżdzać ludzie gadający w świszczących językach, smierdzących wódą i wyglądających jak banda obijmordów...ale na dziewczynki to szło zawiesić oko...oj mają dużo tej "witaminy" i definitywnie mają dziewuszki czym oddychać hehehehe. Więc o dziwo ta cała zbieranina narodów zaczęła razem ramię w ramię robić osady jedna koło następnej. Budowali do nich drogi własnymi rękoma, zbudowali nawet 3 szkoły! Kurwa jarzysz? SZKOŁA na pierdolonej pustyni..toż to w Nowym Jorku nawet o tym nie słyszeli a ci z NJ mają zajoba na punkcie edukowania dzieciaków! Chris Kowalski przekazał cały swój majątek na rzecz tych osad tuż przed swoją smiercią. Żal mi biedaka...zwykłe dupczenie mogłoby mu połamać miednicę. Krążą słuchy, że nadal żyje a jego cialo jest do jakiejś odżywki przyczepione. Jeżeli chodzi o mnie myślę, że to bujda...nie dałoby się tak po prostu tego ukryć...prawda?

Życie Codzienne

Sclavinia korzenie swojej nazwy ma w jakiejś historyjce z ubiegłego tysiąclecia z czasów jakiegoś watażki zwanego Bólesrałem Chorym czy jakoś tak...ale kogo to obchodzi?. Kiedy zaglądasz do Sclavinii to od razu możesz usłyszeć dziwny szelest. Nie nie nie...Twoje słuchawki działają doskonale. To po prostu te dziwne języki którymi się tu posługują. Nie bój się , Po angielsku też sie dogadasz.
Sclavinnia to niejako mała Federacyjka osad które są zaraz koło siebie na odlegość sygnały CB radia. Osady się wciąż rozwijają i bedziesz mógł gdzieniegdzie usłysze odgłosy kilofów, łopat, palników i tym podobnych bzdetów. Oczywiscie pierwsze co usłyszysz to...śpiewy. Tak Sclavińczycy są dość rozśpiewani ale też potrafią zamknąć mordę i uwaznie słuchać. Strasznie skrajni ludzie.
Kiedyś ponoć w jakiejś Europie strasznie na siebie przedstawiciele tych państewek skakali i toczyli całą masę wojenek...ale ku chój wodę mącić starymi zatargami? Ja historii nie nauczam. Chce tylko powiedzieć, że tutaj tego nie ma..cóż no zdarzają się jakieś niesnaski...widać u nich wpływy Federacji Apallachów, ci przywiezli im szlachtę!... Ciągle się o coś kłócą między innymi szlachcicami, pojedynki są na porządku dziennym. I teraz słuchaj..Oni sie praktycznie nie zabijają!. Naprawdę !To wyglada tak: kłócą się o coś, naparzają na szable, że aż w sumie miło patrzeć bo walczą naprawde czysto i widowiskowo, po paru zadrapaniach zaczynają się śmiać z samych siebie i padają sobie w ramiona aby razem iść się schlać i stawiać kolejki w barach!. Mówiłem, że to pojeby prawda? Te Sclavinianki tez niezłe suki.Chciałem jedną za dupsko złapać kulturalnie i pomacać a ta wyciągnęła jakiś kawał zelastwa, przetrąciła mi nadgarstek i serią krótkich pchnięć powaliła na deski. Wiesz, że niektórzy z nich do szabli są przyuczani od piątego roku życia? Nawet baby? Nie? No to teraz już wiesz! Popatrz, została mi nawet blizna na nadgarstu o tutaj !
Mają naprawdę dobry alkohol. Mają nawet pszczoły! Raz się spytałem po cholere im one to mi podali jakiś kielon z takim złocistym trunkiem wypiłem i wiesz co?...Zajebiste to było ! Nazywają to "miód pitny" i robią to z tego właśnie miodu.
Żarcie też niczego sobie mają na pastwiskach owieczki i świnie. Ale kto by chciał przepłacać jak oni tam mają dużo konserw że starczyłoby na 3 pokolenia? Ponoć niedaleko był skład wojskowy i teraz swieci pustkami. Ponoć się co jakiś czas tam coś zalega a to stado wilków, kojotów itp itd, wtedy jest Obława, wielkie polowanie na wilki na ich terytorium. Ale w składzie zdarzają się nawet mutki zwłaszcza w okresie zimy. Wtedy to jest rzeźnia. Mutasy są bezlitośnie traktowane i mordowanie w niewyobrażalnych męczarniach. Ci ze Sclavinii nienawidzą mutacji na równi z tymi kolesiami z Teksasu więc jeżeli skrywasz jakąś wyrózniającą się mutację lepiej omijaj osady Sclavińskie z daleka.
Jest tutaj dużo uzbrojonych kolesi i choć ich sprzet nie jest w najlepszej kondycji to ich siły zbrojne reagują szybko i precyzyjnie z niesamowitym duchem. Ich żołdakami przewodzi niejaki Kryszniński- Dowodziła jakimś B.O.A przed wojną i niech mnie kule biją..koleś dobrze szkoli swoich żołdaków.
Jest jeszcze niejaki Pawłow - konstruktor Atirów a obecnie koleś który nadzoruje ich produkcję, ale o nich później ale już zdradzić ci mogę ze Atir to jest coś na co warto popatrzeć oj tak.
Mówię ci ładnie się tam urządzili. Handlują sobie czystą wodą i zaprawionymi w boju najemnikami, od biedy nawet tymi Atirami, świetnym alkoholem , w miarę zdrowymi konserwami i jakoś tam sobie ciułają. Mają tam nawet burdel dla przyjezdnych a wnim takie dupy o jakich ci sie kurwa mać nie sniło. Powiadają ze ten przybytek rozkoszy zarabia więcej niż cała sieć osad ale to tylko reklama której i tak niepotrzebują...naprawdę warto przepłacić bodaj i trzykrotnia aby dobrze poruchać jakąś Polkę, Ukrainkę czy Ruską...Co? Chcesz się tam przenieść na stałe? Oj kochany można tam mieszkać tylko na trzy sposoby: urodzić się tam, pokazać dokumenty sprzed wojny które pokazują, że masz te całe słowiańskie korzenie i przyczynić się czymś znacznym na ich służbie. Ale to i tak nie działa jak powinno. To znaczy ze kurwa uratowałem całą ich osadę "Pietrowsk" czy jak tam przed napadem skurwieli z Hegemonii za pomocą mojego wiernego Minimi i Wujka Dynamita i jedyne na co zarobilem to dodatkowy 1000 gambli w żywności. Tego samego dnia przyszedł jakiś okularnik, pokazał jakiś świistek i od razu powitali go jak swojego. Kurwa co za banda chójków ! Ale Wiesz co ci powiem? Dobrze się stało! Sclavinia to nie tylko jasne strony, dobra wóda, piękne dupeczki, smaczne żarcie i okazja do zarobku....Sclavinia to także tykająca bomba czekająca na swoją nieuniknioną zagładę..ale o tym później.



Rozrywki

Wierz lub nie ale oni mają tu arenę. Tak! A teraz uważaj..na tej arenie nie ma krwawych walk z udziałem ludzi...ZASKOCZENIE no nie? Kto to kurwa widział arenę bez faceta który by rozpierdalał twory Molocha? Ale bez obaw są tam walki...na drewnianą broń. No od biedy także jak jeden przyjezdny wyzwie na śmierć i życie szabliste ze Sclavinii...kurwa żal mi przyjezdnych co umrą zanim se poruchają. Ale wracając do sprawy...nie ma tam walk które zachęciłyby obcych do obejrzenia ich. To wciąż młode terytoria i niewiele luda słyszało o tych osadach. Czasem dają walki zmutowanych psów i jest na co popatrzeć ale to na tym się kończy. Ponoć kolesie zarządzający areną są dość kasiasci i zdesperowani więc myślę, że jak złapiesz im fajnego mutasa czy maszynkę Molocha to się ucieszą a może nawet i przepłacą.
Jest tu pare kosciołów. Taaa...wiem...mówimy o rozrywce a ja tutaj z modlitewkami do Bozi no nie? To słuchaj Bo ludzie ze Sclavinii są cholernie religijni! są tu kościółki katolickie i protestanckie...osobiście nie widzę różnicy ale miejscowi tak więc się nie dopytywałem bo nie chciałem ich urazić. Łażą w każą nieidzielędo kosciółka, spowiadają się aby zaraz potem iść do barów i zdradzać żony w sławetnych burdelikach.
Ludzie tu uwielbiają polować na mutanty. Nieważne czy mają do czynienia z obleśnym stworem oblepionym mackami czy ze zwykłym kolesiem, który różni się tylko tym, że ma błony między palcami..dla nich mutant to mutant.
Najwspanialszym Polowaniem jest "Obława" Czyli totalna rozpierdówa przez cały tydzień skierowana przeciwko konkretnemu gatunkowi, najczęsciej dzikich psów, zmutowanych gekonów czy tam wilków. Oj jest na co popatrzeć. Alko się leje cały czas, jest co pieprzyć a żarcie dają prawie darmo. Jak bedziesz miał okazję załapać się na Obławę to nie czekaj ani chwili !



Militaria


Dobra. Pamiętasz jak ci wspomniałem o tych Atirach? to słuchaj uważnie bo mi sie nie chce powtarzać. Dawno temu przed nawet Pierwszą Wojną Światową byli sobie tacy skurwiele co nosili skrzydła na plecach i...NIE KURWA NIE MÓWIĘ O ANIOŁKACH DAJ MI KURWO ŁYSA SKOŃCZYĆ !!!...No i ci ludzie nosili skrzydła na plecach i konno wbijali się w szeregi wroga robiąc z niego totalnąrozpierduchę nawet jak byli dziesięciokrotnie mniej liczni. Wrogów te skurczybyki liczyły dopiero po bitwie...martwych. Byli nie do zajebania przez ponad 200 lat i wszyscy srali w gacie na ich widok...zwali się Uskrzydloną Hussarią. Otóż jakiś skurczybyk odkopał książkę o ich taktykach i postanowił przenieśc to na dzisiejszy grunt. Inny skurczybyk Pietia Pawłow odkopał w jakimś bunkrze przedwojenne schematy trójkołowych, dwuosobowych, opancerzonych motocykli które są zajebiście zwrotne, szybkie i wytrzymałe...jedynym ich minusem jest spalanie paliwa które bylo tak duże ze nadawaly się jedynie do szybkich działań typu "Przyjedź-Przejedź - Rozpierdol- Zawracaj"...dokładnie jak dawna Hussaria. Traf chciał ,że te skubańce się razem spotkały i z dotacją świętej pamięci Kowalskiego rpzpoczeli produkcję prawie od zera. Sciągneli monterów i dobrze im płacą za robotę. Sprzęt wyniesli z tego składu wojskowego o którym ci wczesniej mówiłem. Coś mi mówi że Sclavińczycy coś ukrywają i palą frana że to tylko niby skład żywnosciowy był...skąd wzieliby sprzęt potrzebny do produkcji tych zabawek?
W każdym razie Te zabawki są zajebiste..można podłączyć jakieś minimi tudzież innego miniguna, dać to do trzymania drugiemu pilotowi i wpierdzielić się w szeregi mutasów, bandziorów czy złomozabawek Molocha.
Jest jeszcze to całe B.O.A zajebiscie skuteczne w boju. Ukraincy uczą tu sambo...NIE KURWA!!! NIE "SAMBY" TYLKO "SAMBO" !!! To bardzo skuteczna sztuka walki mogę to z miejsca przysiąc...na dupsku długo nie mogłem siedzieć jak mi go Wasylwicz niejaki skopał.
Jeszcze powiem ci co nieco o szermierzach...są dobrzy i tyle musisz wiedzieć! Nie lekceważ ich tylko dlatego ze ty masz w łapie wielgachny młot a on tylko długi zakrzywiony sztylecik. Obetnie ci palce, młot wyleci ci z łay i rozpruje ci bebechy jednym cięciem ot co !


Ludzie

Typowy mieszkaniec Sclavinii jest dumny ze swoich korzeni i dokonań, potęguje to fakt, że sami swoje władztwo wznoszą. Uwielbia opowiadać kawały o swoim narodzie ale uważaj! Jak ty zaczniesz sie smiac z Polaczków przy Polaku to możesz dostać w najlepszym razie w ryj...Lepiej poczekaj aż on zacznie opowiadać dowcipy o nich samych a ty skup sie na żydach lub czarnuchach...mówiłem ze są pojebani ?
Wszyscy mają tufioła na punkcie szabel...nie znaczy to ze wszyscy ni atu walczą ale każdy tę oto broń szanuje i nigdy nie poloży szabli na ziemi ot tak! Pamiętaj o tym a może przyda ci sie przy zdobywaniu ich szacunku?
Uwielbiają pić i mają mocne łby..wiem to nieekonomiczne. Spzedawca najpierw bedzie chciał schlac przyjezdnego aby wymusic na nim lepsze dla siebie warunki..grzecznie odmów i powiedz ze napijesz sie PO transakcji i lepiej to zrób..oni tu abstyentów nie lubią a kielonek wódeczki na koszt sprzedawcy aby zyskać przychylność losu nie zaszkodzi jak mówiłem wódkę mają dobrą.
Łatwo się wkurwiają ale równie łatwo sięugodzą jeżeli jesteś człowiekiem honorowym i nie skąpisz grosza na trunek.
Wszyscy tu mają jakąś dziwną odmianę honoru... Grzechem niewybaczalnym jest zabić sąsiada nożem w plecy, ale potrafią przymknąć oko na to jak rozkwasisz po pijaku w kłótni sąsiadowi banie szablą....obyś tylko stał NAPRZECIW kolesie którego po pijaku poharatałeś !
Darzą jakąś niezrozumiałą dumą i niemalże z religijnym namaszczeniem gadają o Atirach...dla nich to chluba narodowa wiec pilnuj języka!



Ciemne strony

Był taki kolo co zwał się Napoleon. Był Francuzem, żarł żaby, trzymał smierdzącą rękę pod pachą i był kurduplem jakich mało...ale kiedyś cały świat przed nim srał ze strachu. Skimplował się nawet kiedyś z Polaczkami ponoć i rzekł o nich tak "Dla nich nie ma Rzeczy niemożliwych" I chwała im za to...ale też rzekł "Polaków nie zniszczy nikt...jak chcecie ich zniszczyć to dajcie im władzę nad nimi samymi" I tutaj niestety jest dużo prawdy.
Co Prawdza Sclavinia to nie tylko Polaczki ale ten duch odbił się na całej wspólnocie. Jest wiele małych ugrupowań politycznych które sie wzajem chcą czasem wyniszczyć ale ie mają odwagi rozpętać burdla, który zresztą nastąpi lada dzień. Szlachta pragnie władzy i powrotu do czegoś co przypomina Federację Apallachów, militarni prą do władzy, szara masa chce decydować o wszystkim..kurwa....Ci ludzie mają zajebiste służby bojowe, są znakomitymi najemnikami, dobrzy z nich kompani, mogliby zajebać te pipki z Nowego Jorku, Wysrać się na Hegemonię i podetrzeć sięliścmi z Neodżungli jakby tylko chcieli...a oni sie wzajem wyniszczają. Oj Chriss Kowalski pewno przewraca się w grobie.
Oczywiscie nie jest tak zle jeszcze jak mowimy o polityce..na razie jeszcze wszystko nie pierdolneło ale pierdolnie...zobaczycie
Inną sprawą jest to że ich sił zbrojnych nie ma wiele...Owszem jest ta ich Atirowa Kawaleria, B.O.A i zołnierze regularni z dawnych rozbitych po Apokalipsie pułków, ale bądźmy szczerzy nawet to może nie wystarczyć jeżeli mówimy o obronie terenów które cały czas sukcesywnie się powiększają. Podobno Sclavinia chce się przyłączyć do sojuszy Federacji i Nowego..ale to chyba plota..chociaż wydaje mi sie ze Federacja ma sama zrobić do nich połączenie kolejowe. Może to jakiś plan szlachty aby narzucic sukcesywnie ustrój w Apallachach panujący?
Poza tym ten cały schron wojskowy mi jedzie aż na kilometr...nie mówią wszystkiego Co tam miało się znajdować skoro wladowali tam przed woją tyle konserw że starczy na 3 pokolenia? To nie mogą być tylko części zamienne i lekarstwa...nie wierze w to!
Kiedyś otworzą im sie oczy na marnośc głupich kłamstewek ich polityków kiedy na horyzoncie zaczną unosić sięopary z fabryk Molocha. Moloch do nich przyjdzie. Nie dziś....Nie jutro....Nie pojutrze...Ale przyjdzie. Codziennie jego tereny się powiększają i kiedyś zapuka do bram Sclavinii. I wtedy Ci znowu chwycą się zaręce i walczyć będą ramię w ramię nie bacząc na durne podziały marnych ideii. Do boju ruszą Atiry, BOA rozstawi swoje ciężkie stanowiska. Najemnicy wraz z żołdakami zaczną strzelać w stonę maszyn i hord mutantów Molocha. Wszyscy zgodnie chwycą szable i ruszą w bój. Rzucą wszystko co mają do walki z Molochem. Nie zlękną się....Nie uciekną....Nie będą się korzyć...

Nie zwyciężą....
Wszyscy wiemy co Moloch potrafi..


Cechy z pochodzenia


VIVA HUSSARIA !

Od dziecka bawiłeś się szablą prawda? a wesz ze szabla to broń kawaleryjska? Została stworzona z myśłą o walce z konskiego grzbietu? Tak!..Wszystkie testy walki podczasz szarży konno mogą być co najwyżej Łatwe dla Ciebie...ale powiedz mi...Co za Pojeb walczy dziś konno szablą jak mamy pistolety? Szabla się nie zacina?...tu masz rację


MUTANT NA STOS

Oj nielubisz mutantów. Nigdy nie miałeś problemów z okazywaniem braku litości dla tych odmieńców. WIesz co? Widać to po tobie. Ten dziwny fanatyczny blask w oku jak widzisz mutanta. Testy Charakteru w walce z mutantem mogą być dla ciebie co najwyżej Problematyczne i niech MG pocałuje sie w dupsko...



BEZ ODWROTU

Słyszałeś o Wiznie? Nie..to nie jest imię tej laski którą przedymałem. To była taka bitwa gdzie niecałe 800 Polaczków walczyło z czołgami, myłśiwcami i z całą masą niemiaszków. Za każdego zmarłego Polaka padło 40 Niemców. Nigdy z powodu strachu nie opuscisz pola walnej bitwy. Jak pokazesz to MG to pewno sie zesra...Pytasz co sięstało z tymi Polaczkami? Z tego co mi wiadomo wszyscy zgineli


ŻElZNY ŁEB

Stary czy ty włąśnie wypiłeś płyn do szyb i nadal stoisz jakby to był jakiśprzedwojenny Hortex czy inne gówno? Słuchaj zrobimy tak, Nigdy się nie upijesz. Inni zarzygają się na śmierć a ty tylko grzecznie poprosisz o kolejną kolejkę. Nie ma na ciebie mocnego...ALE jest jeden jedyny mankament. Nigdy też alkoholu nie odmówisz. Jak se nie golniesz z rana sety to wszystkie testy są trudniejsze dla Ciebie o 2 (!!!) poziomy. Smutno ci? Masz golnij sobie to ci się lepiej zrobi.


TABOR

Były sobie taki chłopaki co zwali ich kozaki. He he ale mi się zrymowało. Cóż i te kolesie nie biegały do ataku z dzidami jak porąbani. Oni w tych podgolonych główkach mieli nie tylko buzujący samogon ale i solidną mózgownię. Siedzieli tacy opancerzeni z każdych stron wozami i napierdalali do każdego jak do kaczek. Możesz mi wierzyć, że strzelcami to byli wyborowymi. Każdy test strzału, kiedy jesteś za zasłoną jest dla ciebie poziom łatwiejszy. A teraz chwytaj za snajperkę i siekaj mutanta!
 
Powrót do kategorii | Powrót do strony głównej artykułów
Komentarze są własnością ich autorów. Twórcy niniejszego serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za ich treść.
Anonim
1
(+1|-0)
Artykuły: Sclavinia - Fanowska lokalizacja do Neuroshimy
Wysłano: 9.07.2014 23:16
Nie znam Neuroshimy, dlatego nie czuję kontekstu. Nie wiem na ile to było pisane na poważnie, ile dla czystej zabawy, takie tam.

Interpunkcja nie istnieje i...

Dobra, jeżeli to taka konwencja... Tak też trzeba umieć pisać, to trudne. :) Gratuluję. Treści nie oceniam.

1
(+1|-0)
Artykuły: Sclavinia - Fanowska lokalizacja do Neuroshimy
Wysłano: 11.07.2014 13:21
Homo aves
Anthro
http://chomikuj.pl/RPG/Po...1.5,6984251.pdf

Cały podręcznik jest w tym stylu pisany :) Polecam grę z całego serca. Ogólnie podręcznik przypomina trochę opowieści 4 różnych kolesi. Jeden to taki "zajebisty kolo Duke Nuken" dla którego apokalipsa to zabawa, łątwe panie itp. inny to "Sentyment po starym świecie" pełen nostalgi i żalu, inny to "wiecznie przerażony" który lęka się Molocha i jego maszyn a ostatni to typowy żołdak z okopów co chwyta za broń i idzie bronić ludzkości. Są to persnifikacje 4 róznych stylów gry i narracji. Gra jest o tyle wspaniała, że celen nie jest zwyciężanie a przetrwanie. Jest to dobry produkt RPG z solidną mechaniką, świetnie napisanym podręcznikiem i rzeszą oddanych fanów. Niech żyją Apallachy :D

Męzuś mnie raz namówił na sesyjkę i cieszę się, że dałam się namówić