Zmień fonty Zmień rozmiar
Strona główna Teksty PASTE Sznurki Galeria Forum Informacje Chat: Discord Kalendarz Mapa Szukaj / użytkownika Rejestracja
  
Opowiadania: S+J Rozdział III cz1[ 18+ M/F M/M]  
Autor: Cassandra
Opublikowano: 2019/12/26
Przeczytano: 26 raz(y)
Rozmiar 4.04 KB
0

(+0|-0)
 
Jack właśnie jechał drogą do swojego domu. Nagle przycisną kopyto do hamulca. Auto zatrzymało się na drodze. Koń zaciągnąć się papierosem oglądając znak drogowy. Było na nim napisane wielkimi i tęczowy i literami,, gej bar”. Jack chwilę się zamyślał ale odpalił auto i pojechał polną drogą w stronę klubu.

Wnętrze było takie jakie sobie wyobrażał Jack. W prostej linii od wejścia jakieś 40 kroków staw barek z alkoholami. Drinki serwował byk bez koszulki z najbardziej umięśnioną klatą jaką widział Jack. Reszta to był stoliki pomiędzy którymi przechadzali się skąpo ubrane lisy, króliki, smoki i konie. Większość spojrzeń była skierowana w stronę wyginającego się na rurze geparda. Jack zauważył, że jakiś krokodyl wkłada w majtki Lisa-kelnera banknot stu dolarów. Lis się do niego obrócił i uśmiechnął do klienta. Chwycił go z rękę i poprowadził na górę.
Kon przysiadł przy barze.
- Jacka Daniela – poprosił
Barman bez słowa nalał mu do szklanki najbardziej znanego na świecie whiskey.
- Który jest dobry – Spytał Jack patrząc na ubranego jedynie w męskie stringi i czarne skurzane rękawiczki wilka.
- Wszyscy – Odparł byk pucując kieliszek.
Kon się uśmiechnął
- A który bardzo dobry – Powiedział podkreślając słowo bardzo.
Barman wskazał na samca zebry który właśnie się całował z jakimś owczarkiem niemieckim. Ubrany był w różowe majtki i niebieską koszulkę na rękawki. Jego pasy niebyły czarne a przefarbowane na róż a niebieskie oczy wydawały się magnetyzujące.
Owczarek wyjął z kieszeni sto dolców i włożył w majtki kelnerów. Żebra je wyrzucił i poszedł od absztyfikanta kręcąc zachęcająco tyłkiem
- Wysoko się ceni – Mrukną Jack
- Ale wart swej ceny – Odparł byk.
Jack usiadł na fotelu i przywałował ruchem ręki żebra. Striptizer podszedł do konia i usiadł mu na kroczu odwrócony do niego plecami. Jack lizną go po szyi a ten wydał ciche stęknięcie.
- Jak się nazywasz? – Spytał Jack
- Leo pseudonim różowy
Jack wyjął trzysta dolarów z kieszeni wtedy żebra zaczęła ruszać pośladkami masując tym samym jego członka.
- Za taką sumę mogę zaprosić kolego – powiedział Striptizer szepcząc mu do ucha – Jak nie chcesz stówy reszty to mogę nawet zaproponować las. – Dodał.
- Wolę pokój – Odparł Jack.
Różowy stał z krocza i chwycił klienta za rękę i zaprowadził go na górę. Mijali pokoje przez które przez małe okienka było widać innych klientów . Jakiś lew robił loda krokodylowi, Kot ujeżdżał papugę i tygrys któremu żyrafa spuściła na twarz .
Jack wszedł do pokoju i się rozebrał. Leo położył go na łóżku i ugryzł w sutek.
- Na pewno chcesz trójkącik bo mój partner może przyjdź dopiero za godzinę.? – Zapytał Różowy po czym dał całus koniowi
- Poczekam – Odparł Jack.


Jill stała oparta o motocykl Sebastiana. Jej nogi były widoczne spod krótkich spodenek dżinsowych. Klacz podrapała się po łydce i zauważyła, że przygląda się jej jakiś szczur.
Sebastian płacił właśnie za benzynę flirtując równocześnie z kasjerką czyli ponętną Wilczycą.
- Zostaw mnie! – krzyknęła Jill kiedy szczur wyją nóż i rozpoił rozporek.
Sebastian szybko wybiegł z pomieszczenia i podskoczywszy do napastnika wymierzył cios w brzuch. Szczur się zachwiał ale potem się wyprostował i uśmiechnął
- Spokojnie ja ją tylko zaciągnę w krzaki i się pobawię – Powiedział bandyta machając nożem – Może i ci coś dam – Dodał
Sebastian tylko zasymulował cios prawą ręką. Kiedy szczur robił unik lis chwycił go ręką lewą i wyszarpał broń. Szczur popatrzył się na swoje ostrze w rękach Sebastiana i uklękną.
- Spokojnie dogadam się – Przekonywał
Sebastian tylko ziewną i zasadził mu kopa w szczękę. Bandyta natychmiast runą na glebę nieprzytomny.

 
Powrót do kategorii | Powrót do strony głównej artykułów
Komentarze są własnością ich autorów. Twórcy niniejszego serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za ich treść.