Zmień fonty Zmień rozmiar
Strona główna Teksty PASTE Sznurki Galeria Forum Informacje Chat: Discord Kalendarz Mapa Szukaj / użytkownika Rejestracja
  
Opowiadania: S+J Rozdział III cz2 [ 18+.M/M]  
Autor: Cassandra
Opublikowano: 2019/12/30
Przeczytano: 26 raz(y)
Rozmiar 3.25 KB
0

(+0|-0)
 
Jack siedział na łóżku z fioletową kołdrą. Wreszcie przyszło jego wybawieni.
Leo na progu zdjął majtki i koszule pokazują swoje przyrodzenie nie większe od Jackowskiego. Za ni szedł jego przyjaciel. Byk z baru?!. Ten umięśnione byczysko z penisem największym że wszystkich tu zebranych będzie zabawić Jacka.
Różowy usiadł na kolanach konia pozwalając się stukną już stojącym prąciom.
- Lubisz dominować? – Zapytał zebry podskakując i masując tym samym penis o penis.
- Lubię- Odparł koń liżąc po uchu koniowatego partnera.
- Bill też lubi. Zmienimy się rolami?
Jack zastanawiał się sekundę. W sumie wolał dominację. Z drugiej nigdy tego nie próbował więc seks w takiej formie może być ciekawym urozmaiceniem.
- Byk niech dominuje – Odparł przygotowując się do pieska.
Różowy uklękną przy Jacku tak, że koniuszek jego prącia tykał leciutko pupy konia. Zebry położył rękę na biodrze klienta a potem wszedł. Wsadził głęboko i mocno odczuwając przy tym niezwykłą przyjemność. Jack za to raczej czuł ból ale zawalił to na nowe zobowiązanie.
Dotychczas stojący i masując swoje penisa byk przygotował się do swojej roli. Letko klepną zadek Leo i wsadził swoje przyrodzenie w Żebra.
Teraz Jack czuł, że jest pchany nie przez jednego ale przez dwóch olbrzymów. Penis szły równocześnie w tył i przód, tył i przód dając przyjemność bykowi i Żebrowi.
Nagle Leo wyją swojego. Bill chwilę jeszcze popchał ale też po minucie wyciągnąć.
Jack leż na łóżku na plecach. Czuł się fatalnie i głupio. Potem pomyślał, że to wina zmiany sposobu i, że za chwilę będzie odczuwał przyjemność. Nagle poczuł usta na prąciu. Był to Różowy który właśnie zaczął ssać penisa. Żebra przestał i położył się obok klienta. Wtedy byk chwycił Jacka za zgięcie nóg i podniósł. Penis Billa wbił się w pupę konia. Jack chciał przestać ale nogi miał nad ziemią a ręce musiał trzymać na szyj byka by nie spaść.
Różowy przyklękną przy członki Jack. Ponieważ jego właściciel był odwrócony plecami od byka jego wielkolud był wolny. Żebra lizną jedną jądro a potem zaczął je ssać. Jack w tym momencie zaczął odczuwać lekką przyjemność .
Leo nagle stał i macał czubkiem prącia tyłek klienta. Nagle znalazł wolne miejsce i wszedł. Teraz Jack miał w zadku twa kije przez które go bolała.
Penisy byka i żebra się pasowały równocześnie wchodząc w bramy. Bill co parę sekund dociskał mocniej a Leo gryzł sutek konia. Jack krzyczał jednak obaj partnerzy myśleli, że to krzyk rozkoszy.
Wreszcie koni padł na łóżko niema ją nic w pupie. Chciał coś powiedzieć ale penis Leo położony mu do pyszczka mu w tym przeszkodziło. Byk nie potrzebował zaproszenia i zakuł Jacka na pieska. Prącia byka i żebra chodziły niesymetrycznie kiedy jeden był głęboko drugi się dopiero szykował. Nagle głęboko w ustach Jack nastąpił wytrysk. Żebra wyją przyrodzenie i się położył. Byk mocno docisną i też wystrzelił w koniu.
Jack padł na łóżko mocno dysząc. I tak ostatnie co pamiętał to Leo zlizującego nasienie z jego penisa który przed chwilą wytrysną
 
Powrót do kategorii | Powrót do strony głównej artykułów
Komentarze są własnością ich autorów. Twórcy niniejszego serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za ich treść.