Zmień fonty Zmień rozmiar
Strona główna Teksty PASTE Sznurki Galeria Forum Informacje Chat: Discord Kalendarz Mapa Szukaj / użytkownika Rejestracja
  
Opowiadania: , Pies z Wilkiem cz 1 M/M  
Autor: Cassandra2
Opublikowano: 2020/3/7
Przeczytano: 110 raz(y)
Rozmiar 7.10 KB
0

(+0|-0)
 
,, Pies z wilkiem „


Nazywam się Emil McCreed. Uczę się na uniwersytecie w Nowym Yorku i jestem nowym kapitanem drużyny piłkarskiej.
Jestem też psem rasy Dalmatyńczyk o zielonych oczach, wysportowany sylwetce jestem niski bo zaledwie 167 cm wzrostu.
Tego dnia byłem pod prysznicem w szatni drużyny po udanym meczu. Bramkarz drużyny był synem trenera więc ten dawał mu w zaufaniu klucze do szatni. W skrócie mogliśmy tu być ile tylko chcemy.
Szatnia była niewielka. Dwa rzędy szafek i długie, drewniane ławki między nimi. Prysznice były pod ścianą w tym samy pomieszczeniu.
To mi akurat nie przeszkadzało. Łatwe było popatrzeć ukradkiem na interesy kolegów a było co oglądać.
Nagle do szatni wszedł Wilk. 170 cm wzrostu kiedy moi koledzy na oko 179. Zielone oczy, podobna do mnie chyli chuda acz letko umięśnione ciało.
Wilk żaczą się rozbierać a cała ekipa zaczęła do niego podchodzić i przy okazji sobie trzepać.
- Co się dzieje? – Zapytałem znajomego krokodyla.
- To Red – Odparł z uśmiechem – Nasz kochanek
- Co
- Przychodzi tu a my go pieprzymy. Dla obu stron jest to przyjemne. A na dodatek tajne więc nikt się nie dowie, że jesteśmy bi.
Popatrzyłem się na orgie. Wilka właśnie brano na dwa baty. Obciągał Lwowi i dawał w tyłek koniowi. Potem krokodyl odszedł spod prysznica i żaczą mu ssać penisa.
Przyznam się podniecało mnie to. Baa nawet zachęcano mnie bym się przyłączy ale ja odmówiłem. Wziąłem szybki prysznic potem się ubrałem i Wyszedłem. Gdy byłem w drzwiach Wilk właśnie lizał odbyt hartowi a niedźwiedź ssał mu jajka.
Przęsłem parę kroków a potem niewytrzymałe. Stąpiłem do jakiegoś tojtoja i się zamknąłem. Zwaliłem sobie konia pod wyobraźnię. Marzyłem, że Red maca mnie od tyłu, że do mi ssać mu kutasa czy, że pozwala zwalić mu konia.
- Achhhmmm Will wybacz – Wymruczałam pod nosem gdy skoczyłem.

***

Po paru minutach byłem już w domu. Szybko znalazłem jakiś film.
Nagle coś mnie wzięło. Spojrzałem nad telewizor na wspólne zdjęcie Willa i mnie. Zająć mnie wtedy całował w usta a za nami lśniły gwiazdy.
Nagle przebłyski. Ja kluczący się z nim w aucie, Światła z nami, krew na moich rękach, on zabierany przez karetkę.
Potem już dłuższą wizja. Ja który za wcześnie przyjechał do szpitala. Pielęgniarka dała mi kartkę którą Will napisał ostatnimi siłami. Do dziś umiem ją recytować..
,, Emil kochany wiem co będzie. Znajdź sobie innego a o mnie szybko zapomni. Chcę byś był szczęśliwy kochany a żałoba po mnie w tym ci nie pomorze. „
I tak staram się żyć jak on mi kazał. Chcę odnalerzdz nowe i lepsze życie ale wracają o nim wspomnienia. Zwyczajnie nie mogę.
Ding!
Rozległ się dzwonek do drzwi a potem drugi i trzeci. Szybko podbiegł em do drzwi i je otworzyłem.
- Red – Powiedziałem zaskoczony – Skąd wiesz gdzie mieszkam.
- Mam swoje sposoby.... No dobra jeden z chłopaków z drużyny mi powiedział. Mogę wejść.
Przytaknąłem głową i go wpuściłem.
Wilk siadł na kanapie. Założył nogę na nogę i się do mnie uśmiechnął.
- Wiesz jeśli ci przeszkadza to co robię w szatni to wybacz....
- Nie przeszkadza – Przerwałem mu a ten zrobił duże oczy. – Wolę chłopców.
Usiadłem obok niego a ten położył mi rękę na ramieniu. Uśmiechną się do mnie widząc, że coś mnie gryzie.
Spojrzałem mu w oczy a potem na zdjęcie Willa i mnie.
- To twój chłopak? – Spytał.
Wtedy odpowiedziałem mu naszą historie. Mówiłem co się stało próbując nie płakać Nawet nie uwarzyłem kiedy objął mnie w tali. To objęcie mi się nawet podobało. Było mi wtedy ciepło i przyjemnie. Chyba odnalazłem w Redzie podporę do opowiedzenia tej historii.
Po opowieści wymieniliśmy jeszcze kilka słów przytuleni. Aż nagle Zapytał.
- Kiedy ostatnio Byłeś w łóżku z kochankiem? .
- Ostatnio z Willem dwa lata temu.
- A masturbacja?
Podrapałem się po policzku.
- Czasem oglądam – Powiedziałam i spojrzałem na kolekcje DVD pod telewizorem.
Wilk wziął parę z nich. Gej, trans, shemale, BDSM, orgie ogólnie sporo tego było.
- Może dla rozluźnienia – Powiedział rozpinając rozporek.
Popatrzyłem się na niego przez chwilę a potem się uśmiechnąłem i ściągnąłem koszulkę.
Wilk szybko podszedł do pobliskiego okna i zasuną brązową roletę.
Potem rozbiera jąć się w między czasie podszedł do odtwarzacza z wybranym porno. Następnie usiadł obok mnie.
Kiedy tylko odpaliliśmy pornos nasze Penisy zaczynały twardnieć. Popatrzyłem się na moje przyrodzenie. 12 cm to nie jest coś imponującego. Potem spojrzałem się na Red. Na szczęście on miał niewiele większe 13,5 cm.
Ale to już nieważne.
Na filmie jakiś koń o białe sierści wyciąganą swoje 26 centymetrów przyrodzenie. Natychmiast na planie pojawił się niski, rudy lis który z zapałem lizał końskie jajka a potem penisa.
Widziałem już ten film i przyznam, że był jednym z moich ulubionych. Redowi też się spodobał patrząc na to jak szybko i mocno sobie walił.
Na filmie lis już wylizała końskie przyrodzenie i szykował się do ssania. Całował, lizał i brał na sekundy do ust główkę końskiego prącia.
Nagle lis wziął penisa konia i wsadził głęboko w gardło. Co prawda nie cały nawet nie pół ale było widać, że się krztusi.
- Ajjj – Sykną Red i ścisną swoje jajka.
Nie mogłem obie odmówić i wziąłem jego kutasa do buzi. Ssałem sekundę i zacząłem lizać. Wilk zaczął gładzic mnie po pupie. Po paru liźnięciach zabrałam się za jego kulki. Ssałem je, liznąłem czy ściskałem równocześnie waląc Redowi konia.
Wilk też zmienił sposób i wsadził mi palca w tyłek.
Szybo znudziłem się jajkami. Przyznaje przyjemnie mi się ssało ale bez przesady. Znowu zacząłem lizać mu chuja a potem wziąłem do buzi. Nagle poczułem, że Red się przemieszcza. Po paru sekundach byliśmy w pozycji 69 – Ja na dole a Wilk na górze.
Ja nadal Ssałem mu pałkę a on dopiero się delektował moimi sprzętem i jajkami.
- Dochodzę – stękną
Wtedy Wilk wziął do buzi moje przyrodzenie i żaczą ssać. Robił to jak prawdziwy mistrz.
Szybo doszliśmy. Zlizaliśmy ciepło spermę z naszych penisów i powróciliśmy do pozycji siedzących ciężko dysząc.
Spojrzałem na film. Koń i Lis też skończyli.
Potem patrzyłem się na Reda. Wilk był uśmiechnięty i patrzał na mnie z porządnie i równoczesną satysfakcją.
Zauważyłem trochę mojej spermy na jego nosie. Zlizałem ją z jego noska.
- Hmmm mam smaczną spermę – Powiedziałem.
- A moja? – Spytał głaszcząc mnie po głowie.
- Też dobra – Odparłem
A potem obaj zasnęliśmy przytulę do siebie.


 
Powrót do kategorii | Powrót do strony głównej artykułów
Komentarze są własnością ich autorów. Twórcy niniejszego serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za ich treść.
0
(+0|-0)
Opowiadania: , Pies z Wilkiem cz 1 M/M
Wysłano: 7.03.2020 16:45
Nie wiem czemu ale moje opowiadania są często czytanie. Mimo to niewidze, żednych komentarzy pod nimi. Jeśli możecie to piszcie czy mam się w czymś odciągnąć. PS Jeśli ktoś przeczytał,, Panterzą miłość,, to spokojnie jeszcze nieszkączyłam cyklu o Willu i Isabell.

0
(+0|-0)
Opowiadania: , Pies z Wilkiem cz 1 M/M
Wysłano: 7.03.2020 22:15
Wilk
Anthro
Przyzwyczaj się, i nie licz na to, że komentarze będą się pojawiać. Mówię to z własnego doświadczenia. Ludzie przyjdą przeczytają, dobrze jak plusa/minusa darzą :)

Co do tekstu jest trochę literówek i interpunkcji brakuje. i mówię to z perspektywy osoby która sama ma z nią kłopot.

O opowiadaniu się nie wypowiem, bo nie lubię takiej tematyki. Choć może fabuła jest naiwna, ale co ja tam wiem, jak to się odbywa w takich środowiskach.

Warsztat musisz poprawić, i ciągle będziesz to robić, bo to nieustający proces. Czytaj dużo książek, najlepiej w tematyce w której sama piszesz. Tylko sięgaj po tytuły które jakieś wydawnictwo raczyło wydać i autor umie pisać, a już najlepiej jakby był uznanym pisarzem. Czytanie cienkich fanfików i "róchadełek" raczej może bardziej zaszkodzić warsztatowi niż mu pomóc.

Czytaj, pisz i się nie poddawaj!

1
(+1|-0)
Opowiadania: , Pies z Wilkiem cz 1 M/M
Wysłano: 8.03.2020 6:09
gryf
No dobra, będzie chwila prawdy...

Nie, te opowiadania nie są często czytane.
To forum jest już praktycznie martwe, mało kto tu jeszcze zagląda, a nawet ci co zaglądają to przecież niekoniecznie muszą być zainteresowani yiffami.
Widoczna liczba wyświetleń danej strony to w większości odwiedziny przez roboty wyszukiwarek, itp.

A tak w ogóle, to jeśli publikuje się coś z nadzieją że ktoś to będzie czytał, to wypadało by najpierw przeczytać to samemu.
Widzę tam wiele błędów, które są bardzo łatwe do wychwycenia - wystarczy po prostu uważnie przeczytać dany tekst.

Nie, autokorekta nie wystarczy.
Autokorekta nie wychwyci błędów takich jak "Przęsłem parę kroków" - słowo "przęsłem" przecież jest w słowniku.
A takie błędy sprawiają, że ciężko się to czyta - co raz to trzeba się zastanawiać, o co tu chodzi...